Matematyka przyjazna dla języka!

Być może myślicie o matematyce, jako o języku, pełnym skomplikowanych struktur i niezrozumiałych wyrażeń. Nie jesteście w tym sami - wielu badaczy definiuje ten przedmiot jako „drugi lub trzeci język”. W związku z tym - czy nie powinna być ona nauczana tak samo, jak inne języki? A jeśli przyjmiemy, że tak, to jakie skutki niesie ze sobą jednoczesne uczenie się dwu nowych „języków obcych”?

 

Podstawa to podstawa, czyli kiedy zaczynamy się uczyć

Tak naprawdę, zarówno matematyki, jak i języków obcych uczymy się podobnie. Zaczynamy od gotowych wyrażeń i czystej intuicji. Dziecko jest przecież zdolne do oszacowania, jak wysoko podskoczy piłka, na długo zanim pozna terminy siła, trajektoria, czy prędkość. Tak samo z językiem - uczymy się pytać o godzinę, zanim zrozumiemy, jakiego czasu powinniśmy w tym pytaniu używać.

To nam pokazuje, jak instynktowne może być pogłębianie obu tych przedmiotów. Co więcej - jak wiele jest między nimi podobieństw. Dzieci nie zaczynają się uczyć matematyki, gdy po raz pierwszy poznają liczby. Naukę matematyki rozpoczynają raczej od pojęć ilości, wielkości i porównań oraz słów, które reprezentują liczby. Przyswajanie matematyki rozpocząć można bez konieczności posługiwania się cyframi. Wymagają one jednak języka. Dziecko zapytane, czy chciałoby „więcej słodyczy", lub mama licząca palce u rąk i nóg małego dziecka, zaczyna uczyć dzieci o ilości i kolejności cyfr, zanim jeszcze nauczy je rozpoznawać liczby. Tak więc początki nauki matematyki opierają się na tworzeniu powiązań między językiem, a przedmiotami fizycznymi. I tak samo w nauce języka obcego - zadaniem nauczyciela jest stworzyć związek między tym co znane, a tym, co dopiero dziecko poznaje. Nie ma tu miejsca na skomplikowane algebraiczne zależności.

 

Proces, słowo - zabawa

Tak samo jak jednorazowe objaśnienie mnożenia nie przyniesie żadnych rezultatów, tak samo słuchanie i czytanie nie wystarczy, aby przyswoić język. Tutaj liczą się przede wszystkim możliwość powtarzania, utrwalania, ale nade wszystko - tworzenia swoich własnych „wypowiedzi”. W jaki sposób to zrobić, aby nauka była jak najbardziej efektywna?

I tu odpowiedź jest identyczna dla obu przedmiotów. A mowa tu oczywiście o zabawie. Dobrym przykładem podręcznika który uczy i bawi jest New English Adventure Starter. Kiedy uczniowie poznają kolejne przygody rybki Nemo w swoim podręczniku do angielskiego, to nie tylko dobrze się bawią, ale przede wszystkim utrwalają obce struktury nowego języka. To mechanizm już od dawna znany z metodyki nauczania matematyki dla najmłodszych - każdy z nas przecież rozdzielał jabłuszka w koszyczku i kroił tort na osiem sprawiedliwych części. Zabawa to także najbardziej bezstresowe narzędzie, pozwalające dzieciom na popełnianie błędów, tak ważnych dla prawidłowego zapamiętania nowych informacji.

Dodatkowo warto wspomnieć o zasadzie interaktywności. Oznacza ona tyle, że matematyka nie jest wyłącznie działaniem indywidualnym, ale również społecznym. Zasada ta zachęca nauczycieli do pełnego wykorzystania pracy w grupach i dyskusji w całej klasie, aby dać uczniom możliwość dzielenia się pomysłami i strategiami dotyczącymi rozwiązywania problemów matematycznych. W trakcie takiego ćwiczenia uczniowie "wywołują refleksję, która pozwala im osiągnąć wyższy poziom zrozumienia". Tutaj nawiązanie do nauki angielskiego nasuwa się od razu. Nie ma chyba nic bardziej interaktywnego, niż język.

 

Te same procesy

Aktualne badania nad przyswajaniem drugiego języka i uczenia się matematyki pokazują, że dzieci przechodzą przez podobne procesy podczas nauki obu tych przedmiotów. Ich zadaniem jest utworzenie nowych wypowiedzi/struktur na podstawie określonych danych, a następnie przetestowanie ich w interakcjach ze swoimi rówieśnikami. Później następuje utrwalanie tych treści - czy to w postaci rozwiązywania podobnych zadań matematycznych, czy to w ramach powtarzania do egzaminu ze swoim repetytorium.

Jeśli mowa o repetytoriach dla uczniów klas podstawowych, to repetytorium które możemy polecić to Repetytorium Pearsona do języka angielskiego dla szkoły podstawowej.

W pewnym sensie, matematyka to język, a język jest jak matematyka - nic dziwnego, że można się ich uczyć podobnie.